Sunday, 12 September 2010

Stopklatki. Pod chmurami.

Usiadła i wlepiła wzrok w szybę, za którą nie było widać nic, prócz balustrady balkonu i jednej, trochę nieśmiałej gwiazdy. Stwierdziła, że nie warto słuchać rozmów dobiegających z parteru, więc włączyła muzykę.

też włącz

Potem wzięła duży łyk herbaty lukrecjowej i zaczęła myśleć wstecz. A od jakiegoś czasu wstecz było głównie niebo.


Saturday, 11 September 2010

Niby lekarstwo na bezsenność?

Lekarstwo? Niby to herbata, ładne myśli i kojąca muzyka. Naprawdę - to jedna krótka i niezrozumiała rozmowa przez telefon.

Poza tym całym przeżywaniem uśmiecham się do zdjęć. Przedostatnich w wakacje.