Wednesday, 20 October 2010

Raczej szara egzotyka

Czasem, o poranku wczesnym i zimnym, głowa nie wie, gdzie jest, a ja nie wiem, co mam myśleć.

Wednesday, 13 October 2010

Stopklatki. Dużo o niczym.

Tak gadasz, kiedy nachodzą Cię myśli w liczbie co najmniej paru tysięcy. Nikt nie wie, co masz na myśli. Ty sam do końca nie wiesz.
Po prostu chciałbyś lecieć. Nie koniecznie daleko. Wysoko.


Może to jednak mało, a o wszystkim...

Monday, 11 October 2010

15 spojrzeń

Od początku lata do końca września. Piętnaście razy. Piętnaście pstryknięć. Piętnaście par oczu. W różnych kolorach.


Ach, tak. To nie koniec.

Friday, 8 October 2010

Brud, rozespanie i stare gazety.

Po zaprzestaniu działania i odwołania wszelkich zamiarów następuje przejście w letarg. W niektórych przypadkach - w tryb nocny.

nieporządna

porządniejsza

Sunday, 12 September 2010

Stopklatki. Pod chmurami.

Usiadła i wlepiła wzrok w szybę, za którą nie było widać nic, prócz balustrady balkonu i jednej, trochę nieśmiałej gwiazdy. Stwierdziła, że nie warto słuchać rozmów dobiegających z parteru, więc włączyła muzykę.

też włącz

Potem wzięła duży łyk herbaty lukrecjowej i zaczęła myśleć wstecz. A od jakiegoś czasu wstecz było głównie niebo.


Saturday, 11 September 2010

Niby lekarstwo na bezsenność?

Lekarstwo? Niby to herbata, ładne myśli i kojąca muzyka. Naprawdę - to jedna krótka i niezrozumiała rozmowa przez telefon.

Poza tym całym przeżywaniem uśmiecham się do zdjęć. Przedostatnich w wakacje.








Tuesday, 31 August 2010

Idą chmury, wieje wiatr.


Nie jestem pewna, co się dzieje. Więc zakładam słuchawki, wciskam PLAY i wychodzę.

Wednesday, 25 August 2010

Cztery noce zepsutej młodzieży

Błyska flesz, żyjemy mocno, co noc pozbywamy się świadomości.
(Materiał nieprzemyślany, przygotowany na potrzeby Vogue.)